niedziela, 1 września 2013

WYNIKI KONKURSU SIERPNIOWEGO

Pytanie konkursowe brzmiało: ‘Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk i dlaczego?’

Miło mi poinformować, iż:

zestaw I otrzymuje Fabryczna (odpowiedź: Lubię wiele kosmetyków, ale aby któryś zyskał imię "ulubionego" musi przejść test pełen przeszkód, podbić mój węch i przetrwać krwawą bitwę z innymi pobratymcami. Ciężko mają ze mną, oj ciężko. Ale jeden z tych specyfików podbił moje serce, wdrapał się na szczyt góry i pokonał wszystkich swoich braci. A jest nim maseczka z Ziai oczyszczająca z glinką szarą. A czemu? Nie pachnie, a przecież wiele kosmetyków np. Farmony maja przepiękne zapachy, a nie zajęły tego zaszczytnego miejsca. Nie woń jest najważniejsza, ale środek, wnętrze powiadam. Maź też nie jest przyjemna, ale działanie wynagradza wszystko. Niesamowicie wygładza i oczyszcza mą mieszaną cerę pozbywając się wszystkiego co złe. Jego koledzy - inne "maseczkowce" - mogą się schować. Olśniewa ich wszystkim, łącznie z ceną i dostępnością. A przecież żyjemy w ciężkich czasach, gdzie kosmetykoholizm nie jest wcale taki łatwy...);

zestaw II otrzymuje 56manka (odpowiedź: Mój ulubiony kosmetyk to korektor. Czemu ? Bo pozwala zamaskować wszystkie niedoskonałości które chcę ukryć przed światem. Korektor działa naprawdę świetnie. Dlatego chciałabym wygrać zestaw nr 2. Jest bombowy, a korektor zawsze się przyda).

Bardzo serdecznie gratuluję. Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo.

niedziela, 18 sierpnia 2013

SANTE BEAUTE, Email Diamant Rouge (Pasta wybielająca do zębów)

Przypominam o KONKURSIE SIERPNIOWYM.

______________________________








Opis produktu: Email Diamant Rouge to luksusowa, legendarna pasta do zębów o niespotykanym, skutecznym, wybielającym działaniu. Po umyciu zębów stają się białe, a dziąsła otrzymują żywy naturalny kolor (pasta ma czerwone zabarwienie). Z uwagi na swoje rewelacyjne działanie chętnie stosują ją aktorzy, prezenterzy telewizyjni, biznesmeni, modelki, stewardessy oraz wszyscy ci, którym zależy na pięknym wyglądzie uzębienia. Efekt wybielenia widoczny jest już po pierwszym zastosowaniu. Pasta wyprodukowana jest na bazie absolutnie neutralnych komponentów znakomitej jakości.

Cena: 17,50 zł/50 ml

Moja opinia:
Cóż mogę powiedzieć. Wyróżnia się z tłumu za pomocą zupełnie niestandardowego dla past opakowania. Trzeba pamiętać, że jakkolwiek wybielająca pasta była dobra, to jednak ściera szkliwo, a więc ewentualnie można jej używać na zmianę z normalną. Ja używam jej na zmianę z pastą Signal. Ma zupełnie inny smak. Kolor – malinowy sorbet z lekkim brokatem. Praktycznie w ogóle się nie pieni. Mam wrażenie, że szoruję zęby samą szczoteczką. W moim przypadku dziąseł nie barwi, bo i tak mam różowe. Fajnie farbuje usta. Jednak działanie barwiące ma też swoją wadę – należy uważać, żeby pasta nie pociekła na twarz albo ręce, bo trzeba naprawdę mocno szorować skórę, żeby zniknęły z niej różowe ślady. Brudzi ubrania, bo jest czerwona. Spodziewanie się efektu mlecznobiałych zębów jest według mnie naiwnością. Jeśli ma się kość w odcieniu kremowym – cudów nie ma, zęby nie będą lśniły bielą, mogą być co najwyżej o kilka tonów jaśniejsze od naturalnego koloru. Zęby po prostu błyszczą przez co stają się jakby naprawdę jaśniejsze. Bardzo wydajna.


Kolejna recenzja wkrótce, rozwiązanie KONKURSU SIERPNIOWEGO w przyszłym miesiącu.
Trzymajcie kciuki za mój Internet, wielkie buziaki.
Pozdrawiam, CV.