czwartek, 24 kwietnia 2014

JOANNA, Naturia, Peeling myjący

Witajcie Kochani! Dzisiaj postanowiłam napisać Wam kilka słów o dobrym peelingu myjącym od firmy Joanna. Wiele razy w drogeriach, supermarketach przechodziłam obok tych peelingów i jakoś nigdy się na żaden nie skusiłam. Dlaczego?

______________________________                                             







Opis produktu: Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra;
- gładsza i milsza w dotyku;
- przyjemnie pachnąca.
Dostępny w 7 wersjach: kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina.

Cena: 3,99 zł/100 ml

Moja opinia:
Od jakiegoś czasu poszukiwałam peelingu, który by mnie zadowolił pod wieloma względami. Mała pojemność dla niektórych może być plusem dla innych minusem; ja jestem z niej zadowolona, ponieważ lubię zmieniać produkty. Buteleczka zamyka się na ‘klik’ – nic na pewno się nie wyleje  ;) Producent obiecuje ‘wygładza i odświeża ciało’ – to na pewno, ale czy ‘nawilżający ekstrakt owocowy’ działa to nie jestem pewna. Nie czuję jakiegoś nawilżenia skóry, ale tego jakoś nie wymagam; peeling ma ścierać martwy naskórek i to czyni idealnie. Głęboko oczyszcza naszą skórę z zanieczyszczeń, pozostawia ją gładką, dokładnie oczyszczoną, świeżą. Buteleczka jest malutka, dlatego bez jakichkolwiek problemów nadaje się na przykład w czasie podróży. Peeling nie jest ‘bolesny’, wręcz w sam raz. Jestem bardzo zadowolona – fajny zapach (przyjemny, nie mdli), bardzo dobrze wygładza skórę i nie podrażnia jej. Może drobinki są małe, ale czynią cuda. Kosmetyk nie wietrzeje szybko  ;) Zapach nie zmienia się, cały czas jest taki jak na początku. Używam go do całego ciała i dzięki drobinkom super je masuje. Moim zdaniem produkt wydajny za niską cenę. Dość miękka buteleczka, więc nie trzeba się specjalnie wysilać żeby coś wycisnąć  ;) Moim zdaniem świetny  ;) To jeden z tańszych i najlepszych peelingów jakie miałam okazję używać. Lubię go mieć  ;)

PODSUMOWUJĄC:
+ cena;
+ kolor;
+ jakość;
+ zapach;
+ drobinki;
+ skuteczny;
+ pojemność;
+ dostępność;
+ nie wysusza;
+ fajny design;
+ polska firma;
+ nie podrażnia;
+ konsystencja;
+ dobrze pieni się;
+ nie jest bolesny;
+ zamknięcie na klik;
+ wygodny aplikator;
+ przezroczyste opakowanie;
+ dobrze usuwa martwy naskórek;
+ dobrze radzi sobie na całym ciele;
+ można często spotkać go w dużej promocji;
+ nadaje skórze gładkość już po pierwszym użyciu;
+ poręczna, mała buteleczka, którą możemy zabrać ze sobą podczas podróży.


Buziaki!!!

18 komentarzy:

  1. Ja miałam swego czasu peeling z Joanny ale w bardziej "okrągłych" buteleczkach i był fajny. :) Teraz przerzuciłam się na Tutti Frutti - różnica kolosalna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam ale w okrągłych. Ja uwielbiałam truskawkowy dopóki mnie nie uczulil :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te peelingi :) osobiście mam kiwi i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Są cudowne. Kiwi mnie zachwyciło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam peelingi tej firmy. Może nie są to jakieś mega zdzieraki ale i tak je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno wypróbuję :)
    Ostatnio odkryłam peeling cukrowy "Tutti frutti" wiśniowo-porzeczkowy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mialam ale bardzo lubie peelingi wiec moze sie skusze :)

    Wiolka-blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te peelingi, tych w nowych opakowaniach jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie :) Pozdrawiam i dziękuję za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten peeling! Jest najlepszy jaki kiedykolwiek miałam. Obecnie posiadam tez pomarańczowy, tylko, że wersję biedronkową. ;) Jestem bardzo z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. z pewnością ma świetny zapach:)) pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie peelingi. A ten jest jednym z moich najlepszych.

    OdpowiedzUsuń